Targ śmierci. 3 konie ocalone! Dziękujemy!

XXI wiek. Teleskopem Hubble’a badamy Wszechświat, budujemy reaktory atomowe, znamy strukturę DNA, korzystamy z internetu. Tak wiele nasza cywilizacja osiągnęła, a nadal nie radzimy sobie z bezsensownym cierpieniem zwierząt. Tuż obok, kultywowane są okrutne tradycje, na które nie powinno być miejsca w cywilizowanym świecie. Patrzymy, a bywa, że nie chcemy widzieć. Ślizgamy się wzrokiem i odwracamy głowę. W pogoni za karierą, sławą i pieniądzem, umknęły nam wartości. Ma być łatwo i szybko, więc jest powierzchownie. Obojętnością dajemy ciche przyzwolenie, a folklorem nazywamy barbarzyństwo.
Targ to miejsce gdzie wiele zwierząt rusza w swoją ostatnią podróż. To tu rozpoczyna się ostatni akt dramatu. Popędzane czym się da, z zaciskającymi się sznurkami na głowie, obdarte z godności, traktowane jak towar. Uprzedmiotowione. Upychane jak, jeszcze żywe, kawałki mięsa, do ciasnych ciężarówek. Nie mają jak uciec.
Asymetria sił – człowiek kontra zniewolone zwierzę.
Tak wyglądają targi koni w Polsce (zdjęcia z Pajęczna).
Przed nami kolejna wizyta na targowisku śmierci. Będziemy tam za kilka dni. Jedziemy sprawdzić warunkim w jakich odbywa się handel, stan zdrowia przywiezionych tam zwierząt, sposób działania lekarzy sprawujących nadzór. Jedziemy interweniować. I porozmawiać z włodarzami.
Już za kilka dni, kolejny raz, zobaczymy paniczny strach. Powietrze przetnie bata świst i huk kopyt uderzających o rzeźnicki trap. Usłyszymy rżenie jak płacz, gdy matki będą oddzielane od zbyt małych źrebiąt.
Będziemy tam.
Wspólnie. Fundacja Centaurus, Przystań Ocalenie, Fundacja Nasza Szkapa i Stowarzyszenie Benek.
Zjedziemy z różnych stron Polski, bo nie chcemy dawać cichego przyzwolenia. Bo chcemy coś zrobić. Coś zmienić.
Dziś nie uratujemy wszystkich zwierząt. Nie umiemy. Ale jadąc na ten targ, jeśli pomożecie, weźmiemy ze sobą przyczepy. I opuszczając targowisko śmierci, zabierzemy ze sobą choć kilka żyć.
Prosimy, wesprzyj zbiórkę. Prosimy, pomóż!
Za każdą złotówkę i ich imieniu, bardzo Ci dziękujemy.
Aktualizacja: 17.10.2017
Kochani, wróciliśmy z targu w Sochaczewie i na szybko krótkie wieści, specjalnie dla Was. Dzięki Wam udało się dzisiaj ocalić 3 konie. Są to stary, ponad 20 letni, wychudzony ogier – otrzymał imię Cekwart oraz dwie klacze: siwa kucka Marika i klacz w typie pogrubionym – Prima. Wróciły z nami również 3 króliki.
Bardzo Wam dziękujemy za podarowanie im życia. Obszerny materiał z dzisiejszych działań, już niebawem, a teraz poznajcie kupione konie. To Wam zawdzięczają życie.
Fundacja Centaurus działa w imieniu zwierząt od 2006 roku. Jest organizacją non profit. Centaurus to blisko 1000 ocalonych koni, 50 osiołków, paręset psów, wiele kotów, liczne zwierzęta gospodarskie. One wszystkie żyją dzięki takim osobom jak Ty. Bez tego wsparcia ratowanie nie byłoby możliwe.
Dziękujemy!
Potrzebne środki: | 10000 zł |
Do tej pory zebrano: | 13055 zł |
